Manifestacja patriotyczna w Nowym Sączu przeciwko pomnikom Armii Czerwonej

0

Manifestacja patriotyczna w Nowym Sączu przeciwko pomnikom Armii Czerwonej 

Nowy Sącz – 9 listopada 2014 r.

(zdjęcia i wideo – Józef Wieczorek) 

3

4

2

15

5

7

8

9

 

11

10

 

13

14

 

16

17

1

Reklama

Skarga kombatantów do Rzecznika Praw Obywatelskich na działania policji w Nowym Sączu związane z heroiczną obroną symboli komunistycznych

Obelisk w Nowym Sączu

(W centrum Nowego Sącza 27 października 2014 r. – zdj. Józef Wieczorek)

Skarga kombatantów do Rzecznika Praw Obywatelskich na działania policji w Nowym Sączu związane z heroiczną obroną symboli komunistycznych

(obelisk ku czci Armii Czerwonej – symbol okupacji centrum Nowego Sącza, także w III RP)

Skarga do Rzecznika Praw Obywatelskich

W dniu 23.10.2014 przebywałem w Nowym Sączu i byłem obecny na rozprawie w Sądzie Rejonowym o godz. 13.00 w przedmiocie rozpoznania zażalenia na brutalne zatrzymanie ZYGMUNTA MIERNIKA (z wleczeniem po chodniku) przez policję w dniu 27 września 2014 r. pod obeliskiem sowieckich zbrodniarzy w Nowym Sączu przy alei Wolności.

Sędzia Renata Wajda wydała decyzję o utajnieniu rozprawy wbrew obowiązującemu prawu. O 13.37 do sądu wkroczyła uzbrojona policja pod dowództwem starszego sierżanta Macieja Drzymały z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu i zablokowała wejście na salę rozpraw. Policja nie potrafiła odpowiedzieć na proste pytanie, kto im wydał to polecenie (imiennie). Policjanci odmówili również odpowiedzi na pytanie, czy na polecenie sędziego będą do nas strzelać. Nie wpuszczono na rozprawę sądową przedstawicieli środowisk kombatantów, weteranów i więźniów politycznych, co spowodowało protest pokrzywdzonego Zygmunta Miernika, który nie zgodził się na utajnianie i złożył wniosek o odsunięcie sędzi Renaty Wajdy od prowadzenia sprawy.

Bezpośrednio po tym wydarzeniu przed budynkiem Sądu Rejonowego o godz. 13.55 odbyła się pikieta jako protest przeciwko łamaniu Konstytucji RP art. 45 i podstawowych praw człowieka gwarantowanych także przez Unię Europejską. Pikieta zakończyła się o godz. 14.20. Następnie wraz z innymi uczestnikami pikiety udałem się w kierunku dworca autobusowego. Grupa ta liczyła około 10 osób. Przemarszowi towarzyszyły piosenki niepodległościowe (Orlątko, Pułkownik Kula-Lis, Pierwsza Brygada, A gdy na wojenkę szli Ojczyźnie służyć).
Rozdawano również przechodniom śpiewnik z tymi pieśniami. O godzinie 14.39 na alei Wolności pod wielkim bilbordem wyborczym członków Prawa i Sprawiedliwości Ryszarda Nowaka i Jerzego Gwiżdża (prezydent i z-ca prez. Nowego Sącza) uczestnicy patriotycznego przemarszu zostali brutalnie zaatakowani przez ok. 50 osobową grupę policjantów z wydziału prewencji i referatu patrolowo-interwencyjnego, zachowujących się jak bandyci, albo Zomowcy z czasów stanu wojennego w PRL. Akcją wleczenia na legitymowanie dowodził „zomowiec” w stopniu
podinspektora Krzysztof Chochliński.

Mogę stwierdzić, że nawet w PRL nie potraktowano mnie tak brutalnie jak obecnie,
a przecież byłem więziony przez ponad dwa lata w siedmiu ciężkich więzieniach. Podaję ich nazwy: więzienie przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, więzienie w Nowym Wiśniczu, więzienie Montelupich w Krakowie, Racibórz, Strzelce Opolskie, Kłodzko i Strzelin. Bandyci w mundurach policji wlekli mnie za ręce i za nogi do radiowozu. Podobnie potraktowano pozostałe osoby. W trakcie tej akcji policjanci uszkodzili również sprzęt nagłaśniający będący naszą własnością. Szczególnie agresywnie zachowywał się podczas tej akcji starszy sierżant Maciej Drzymała z Komendy Miejskiej Policji w Nowy Sączu. W małym mieście zgromadzono do bicia i zastraszania byłych więźniów politycznych około 50 „zomowców” i około 15 radiowozów i samochodów policyjnych.

Te bandyckie zachowania policji nowosądeckiej muszą się skończyć. Oczekuję, że Pani Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Irena Lipowicz przestanie przekazywać skargi na policję do policji, a przeprowadzi sama skuteczne i rzetelne dochodzenie.

Moja poprzednia skarga na policję w Nowym Sączu z dnia 2.10.2014 r. przekazana do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, jako rezultat przyniosła jeszcze bardziej brutalne zachowanie policjantów z Nowego Sącza. Mam nadzieję, że tym razem sprawa bandytów w mundurach policyjnych znajdzie swój epilog w sądzie, jak również otrzymam wyczerpującą odpowiedź, jak Rzecznik Praw Obywatelskich zamierza takim aktom bezprawia przeciwdziałać. Nadmieniam, że zbiry policyjne podobnie postępowały podczas manifestacji w dniu 27.09.2014 pod obeliskiem ku czci sowieckich zbrodniarzy. Na okoliczność tego również złożyłem skargę do Rzecznika.

I jeszcze jedna uwaga. Czy Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Irena Lipowicz czeka, aż ktoś z nas byłych więźniów politycznych w wyniku brutalnego pobicia stanie się inwalidą, albo zostanie zamordowany w nieustalonych bliżej okolicznościach przez policję w Nowym Sączu. Wkrótce, bo 9 listopada będziemy tam organizować kolejną manifestację, aby doprowadzić do usunięcia pomnika okupacyjnej zbrodniczej Armii Czerwonej. Liczę na to, że Pani położy kres bezprawiu i bezkarności policyjnej w Nowym Sączu.

Skargę tę upublicznię w środkach masowego przekazu.

Nazwiska wszystkich świadków są znane policji, bo legitymowała i spisywała nas wszystkich.

Krzysztof Bzdyl – prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89, członek Prezydium Zarządu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Małopolska, członek Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych ostatniej kadencji

Oburzenie KPN po programie TV Kraków o ‚pomniku’ Armii Czerwonej w Nowym Sączu

Screen Shot 10-03-14 at 08.01 AM

Dotyczy programu TV Kraków:

Pomnik Armii Czerwonej w Nowym Sączu zniknie z krajobrazu miasta

http://www.tvp.pl/krakow/region/wideo/pomnik-armii-czerwonej-w-nowym-saczu-zniknie-z-krajobrazu-miasta/17074539

Krzysztof Bzdyl

prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89,

Do TVP Kraków
Redakcja Programu z dnia 1.10.2014 r.
Godz. 20.00 o „pomniku” w Nowym Sączu

Przed chwilą skończyłem oglądać program TVP Kraków o obiekcie chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu. Po pierwsze dziwię się, że nie zaproszono głównych organizatorów manifestacji przeciw dalszemu istnieniu tego obiektu hańby, którzy mogliby przedstawić faktyczny stan prawny tego obiektu i podać swoje argumenty. Taka logika jaką zastosowano w telewizji, w sądzie nakazywałaby odbywać proces bez obecności oskarżonego i bez jego prawa do obrony. To co zrobiła prowadząca program jest czynem haniebnym. I nie będę na razie tego tematu głębiej poruszał.
Ponieważ byłem głównym organizatorem protestu z Krakowa i przedstawiałem obowiązujący stan prawny tego obiektu, tam w Nowym Sączu, dziwię się, że nikt z TVP Kraków nie uważał za stosowne mnie zaprosić. Komentując na gorąco wypowiedź wiceprezydenta N. Sącza pana Jerzego Gwiżdża mogę powiedzieć, że takiego steku kłamstw dawno nie słyszałem.
Otóż umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji, sporządzona tu w Krakowie dnia 22 lutego 1994 r. w żadnym paragrafie, czy punkcie nie zabrania usuwania pomników – obiektów chwały, czy sławy Armii Czerwonej, czy innych reliktów komunistycznych . Proszę przeczytać ze zrozumieniem tekst Umowy.

Prowadząca program pani Drohomirecka (przepraszam, nie jestem pewny nazwiska) nie zajrzała do archiwów TVP Kraków, bo tam dowiedziała by się, że 11 grudnia 2012 r. w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie odbyła się konferencja prasowa wojewody małopolskiego Jerzego Millera, Sekretarza ROPWM Andrzeja Kunerta i prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka. Na tej konferencji z uczestnictwem dziennikarzy i ekipy telewizyjnej w mojej obecności, pan dr. Andrzej Kunert stwierdził, że nie ma żadnych przeszkód, aby usunąć pomnik-obiekt chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu, bo nie jest on integralną częścią grobu i umowa cytowana wyżej go nie obejmuje.
Na tą wypowiedź zareagował prezydent Ryszard Nowak i stwierdził, że on osobiście chce, żeby pomnik ten stał niezależnie od stanu prawnego, bo mu się podoba. Natomiast, jeżeli Wojewoda przeniesie grób czerwonoarmistów na cmentarz komunalny, to on będzie zmuszony przenieść tamże pomnik.
Pan Gwiżdż w świetle tych faktów gwiżdże na prawdę, albo inaczej łże jak bura suka.

Trochę historii – pomnik Armii Czerwonej został postawiony pod przymusem rosyjskich karabinów w Nowym Sączu w 1945 roku. Uchwałę w sprawie jego usunięcia podjęły władze samorządowe Nowego Sącza już w 1992 roku i obecnie szukają każdego pretekstu, aby ten symbol zniewolenia narodu polskiego zachować, aby uczył poddaństwa po wsze czasy. Dlaczego w tym dziele rozpowszechniania kłamstw uczestniczy telewizja publiczna. Chciałbym to wiedzieć.

Przepisy i Konstytucji i Kodeksu Karnego zakazują istnienia reliktów komunistycznych, ale nie są one respektowane. Konstytucja RP w art. 13 jak i art. 256 Kodeksu Karnego zakazują propagowania komunizmu, a pomniki ku czci sił zbrojnych totalitarnego Związku Sowieckiego są taką właśnie formą propagowania zbrodniczej i ludobójczej ideologii. Każda osoba, która chroni taki pomnik, podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch. Jest to oficjalna wykładnia prawa dokonana przez Instytut Pamięci Narodowej. Podobne w swojej treści orzeczenie w sprawie o znieważenie pomnika okupanta wydała sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie Pani Ewa Grabowska mówiąc, że „ Obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”.

Sędzia Ewa Grabowska nie ograniczyła się jednak tylko do uznania, że wspomniane „obiekty” nie zasługują na miano pomników. Pokusiła się jeszcze o ocenę tego, co winno spotkać owe „obiekty” – cytuję. „W obecnych realiach politycznych z krajobrazu naszego kraju zniknęło wiele pomników dokumentujących poprzednią epokę. Również obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” (moje wyjaśnienie – orzeczenie dotyczy pomników sowieckich w Warszawie) powinny ulec rozebraniu, tym bardziej, iż takie wnioski były składane już dwukrotnie. Fakt, iż oba obiekty nadal istnieją nie nobilituje ich do rangi pomnika i nie uzasadnia ochrony prawno karnej” – uzasadniała sędzia. „ Powołane wyżej okoliczności wskazują, iż obiekty te nie mogą być uznane za pomniki w rozumieniu art. 261 KK”

Reasumując, prosiłbym redaktorów odpowiedzialnych za ten i za inne programy przede wszystkim o prawdę. Ten program był wypełniony kłamstwem. Nie dano organizatorom manifestacji w Nowym Sączu miejsca i czasu na przedstawienie swoich argumentów. Tak robiono propagandówkę za czasów komuny i wy to dalej robicie. Miejcie odwagę spotkać się z nami..
Zaproście pana Leszka Zakrzewskiego z Nowego Sącza, pana posła Adama Słomkę z Katowic i mnie z Krakowa. Prawdy nie należy się bać i nigdy jej nie pogrzebiecie pod tonami kłamstw. I jeszcze jedno, to Polacy decydują jakie pomniki tu, na polskiej ziemi będą stać, nie Rosjanie. Czy Pani, która prowadziła ten program nie potrafi tego zrozumieć. Jeżeli nie potrafi, to niech występuje w programie Russia Today.

Krzysztof Bzdyl –

prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89,
Uczestnik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie,
Członek władz Prezydium Okręgu Małopolska Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, członek Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego, członek Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych ostatniej kadencji.

Stowarzyszenie „Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979 -89”, jest niepodległościowym stowarzyszeniem koleżeńskim, zarejestrowanym i posiada osobowość prawną.
Stowarzyszenie realizuje swoje cele przez:
1/ formułowanie i prezentowanie stanowiska Stowarzyszenia w podstawowych sprawach państwa, społeczeństwa, środowisk niepodległościowych oraz w bieżących ważnych wydarzeniach.
Statut Stowarzyszenia zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym pod Nr 0000158.524
http://www.kpn1979-89.pl

Czy ‚Orlęta Nowosądeckie’ pójdą w ślady Orląt Lwowskich ?

http://wkrakowie.wordpress.com/2011/09/14/czy-orleta-nowosadeckie-pojda-w-slady-orlat-lwowskich/

Zapis filmowy manifestacji patriotycznej pod pomnikiem hańby III RP w Nowym Sączu

https://wkrakowie2014cd.wordpress.com/2014/09/28/zapis-filmowy-manifestacji-patriotycznej-pod-pomnikiem-hanby-iii-rp-w-nowym-saczu/

Zapis filmowy manifestacji patriotycznej pod pomnikiem hańby III RP w Nowym Sączu

c

 Zapis filmowy manifestacji patriotycznej pod pomnikiem hańby III RP w Nowym Sączu 

Relikt instalacji systemu komunistycznego

w 25 lat pod ‚obaleniu komunizmu’ (?)

pod ochroną policji – casus nowosądecki

Nowy Sącz 27 września 2014 r. 

(zdjęcia i wideo– Józef Wieczorek)

b

Kombatanci pogonili bolszewika z nowosądeckiego pomnika

Leszek Zakrzewski PTH Nowy Sącz o historii monumentu ku czci Armii Czerwonej w Nowym Sączu

Akcja policji wobec kombatantów walki o wolną Polskę – Nowy Sącz, 2014

Wykład Adama Słomki dla nowosądeckiej policji – po manifestacji 27 września 2014 r.

Krzysztof Bzdyl na manifestacji w Nowym Sączu

O reliktach komunistycznych,  niechcianym  spadku  z czasów rządów  komunistycznych zdrajców mówi się ostatnio coraz więcej.. Po  PRL zostało ich mnóstwo, a wśród nich pomniki okupanta sowieckiego, pomniki zbrodniczej Armii Czerwonej,  tzw chwały i sławy. Tutaj właśnie jesteśmy przed jednym z takich obiektów. Niedawno było głośno o pomniku mordercy i kata żołnierzy AK  gen. sowieckiego  Czerniachowskiego, który stoi  w Pieniężnie.

Ponieważ te sprawy wydają się nie do załatwienia w III RP , powiem jak to załatwiła mała Litwa. Nie mówię tego  ironicznie.  Litwa w stosunku do Polski to mały kraj, zaledwie 3 mln ludzi, w tym Litwinów około 2,5 mln.  Oni też mieli pomnik Czerniachowskiego , a nawet jego grób. Wkrótce po odzyskaniu niepodległości  władze litewskie to wszystko usunęły,  pomnik powędrował do Rosji, do Woroneża, a szczątki do Moskwy.

W Polsce władzę ogarnia jakaś niemoc, szukają jakiś wymówek  np.   powołują się na umowę między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji,  sporządzonej tu  w Krakowie dnia 22 lutego 1994 r. Ktokolwiek czytał tę umowę wie, że w żadnym paragrafie, czy punkcie  ta umowa nie zabrania usuwania reliktów komunistycznych .

Minie wkrótce 25 lat od tzw. obalenia komunizmu a  pomniki sowieckie  jak stały tak stoją. Rząd Platformy Obywatelskiej i większość parlamentarna tejże partii w koalicji z PSL także się nie kwapi do uchwalenia stosownej ustawy nakazującej  usunięcie ich. Mamy co prawda  już od dawna przepisy i Konstytucji  i Kodeksu Karnego, które zakazują istnienia reliktów komunistycznych, ale nie są one respektowane, bo szanowna prokuratura nie przestrzega prawa, a oficjalnie mówi, że je interpretuje inaczej.  Konstytucja RP w art. 13 jak i art. 256 Kodeksu Karnego zakazują propagowania komunizmu, a pomniki ku czci sił zbrojnych totalitarnego Związku Sowieckiego są taką właśnie formą propagowania zbrodniczej i ludobójczej ideologii.

Każda osoba, która chroni taki pomnik, podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch. Jest to oficjalna wykładnia prawa dokonana przez Instytut Pamięci Narodowej. Podobne w swojej treści orzeczenie w sprawie o znieważenie pomnika okupanta wydała sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie Pani Ewa Grabowska mówiąc, że „ Obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”.

Sędzia Ewa Grabowska nie ograniczyła się jednak tylko do uznania, że wspomniane „obiekty” nie zasługują na miano pomników. Pokusiła się jeszcze o ocenę tego, co winno spotkać owe „obiekty” – cytuję. „W obecnych realiach politycznych z krajobrazu naszego kraju zniknęło wiele pomników dokumentujących poprzednią epokę. Również obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” (moje wyjaśnienie – orzeczenie dotyczy pomników sowieckich w Warszawie) powinny ulec rozebraniu, tym bardziej, iż takie wnioski były składane już dwukrotnie. Fakt, iż oba obiekty nadal istnieją nie nobilituje ich do rangi pomnika i nie uzasadnia ochrony prawno karnej” – uzasadniała sędzia. „ Powołane wyżej okoliczności wskazują, iż obiekty te nie mogą być uznane za pomniki w rozumieniu art. 261 KK

Użyteczni idioci , czyli obrońcy tych pomników mówią, że Armia Czerwona nas wyzwoliła. Wystarczy jednak  zajrzeć do Słownika Języka Polskiego PWN, aby się dowiedzieć, że termin „wyzwolić” oznacza „uczynić kogoś wolnym, niezależnym”. Jak podaje dr Maciej Korkuć z IPN Przewodniczący zespołu ds. ujawnienia form publicznej gloryfikacji systemów totalitarnych cytuję „Nie ma więc możliwości semantycznych, aby tym terminem określać dokonane ostatecznie w latach 40. odebranie Polsce niepodległości państwowej, krwawą likwidację struktur, żołnierzy i urzędników Polskiego Państwa Podziemnego będącego integralną częścią prawowitych struktur państwowych Rzeczypospolitej Polskiej, w końcu powszechny terror wobec ludności cywilnej. Tym bardziej, że polityka ZSRR wobec Polski spowodowała, iż lata II wojny światowej stały się dla Polski początkiem w sumie 50 letniego okresu zniewolenia państwa i łamania podstawowych wolności i praw człowieka, co wyraźnie podkreśla preambuła obowiązującej Konstytucji RP z 1997 r.” koniec cytatu. 
Warto też przypomnieć, że Senat RP jednoznacznie określił w swojej uchwale z dnia 16 kwietnia 1998 r. okres po 1944 roku jako czas zniewolenia naszego narodu przez Związek Sowiecki stwierdzając w punkcie 1: ”Senat uznaje państwo utworzone w wyniku II wojny światowej na ziemiach polskich i funkcjonujące w latach 1944-1989 za niedemokratyczne państwo o totalitarnym systemie władzy, będące elementem światowego systemu komunistycznego, pozbawione suwerenności i nie realizujące zasady zwierzchnictwa Narodu”.

Chciałbym, aby każdy z tutaj obecnych zdawał sobie sprawę z tego, że organizatorzy tej manifestacji dołożyli wszelkich starań, aby poinformować władze o konieczności usunięcia reliktów komunistycznych. W tej sprawie wysłaliśmy w latach 2008-2014  kilkadziesiąt listów otwartych, petycji od organizacji kombatanckich, stowarzyszeń i związków weteranów, osób represjonowanych, byłych więźniów politycznych i organizacji niepodległościowych domagających się uchwalenia stosownej ustawy gwarantującej usunięcie wszystkich reliktów komunistycznych. Te listy były wysyłane miedzy innymi od Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej,  Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych, Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, Związku Konfederatów Polski Niepodległej, Zjazdu Internowanych i Więźniów Politycznych w Nowym Wiśniczu, Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego itd.  Listy kierowaliśmy do Prezydenta i Premiera, do Marszałków Sejmu i Senatu, do przewodniczących Klubów Poselskich, do przewodniczących PO i Prawa i Sprawiedliwości albo do wojewodów i prezydentów miast . Wzywaliśmy przedstawicieli najwyższych władz państwowych do kierowania się w swoich decyzjach interesem Polski, a nie interesem Rosji.

                 Pokrętne odpowiedzi otrzymane na te listy zakrawają na kpiny ze środowisk kombatantów, więźniów politycznych i osób represjonowanych.  Z odpowiedzi wynika, że nikt z najwyższych dostojników państwowych nie ma żadnego wpływu na proces legislacyjny w sejmie, a wyznaczone do tego Komisje Sejmowe np.: w ciągu ostatnich trzech lat nie miały nigdy czasu, aby się zebrać choć raz i dokonać pierwszego czytania dwu projektów tej ustawy (druk 283 i druk 1615. W końcu poinformowaliśmy ówczesnego  Marszałka Sejmu Ewę Kopacz, że od 2013 roku rozpoczniemy sami usuwanie pomników okupanta. Odpowiedzi żadnej nie dostaliśmy.

Wojewoda Miller w liście z dnia 12 września skierowanym do mnie stwierdził, że ponieważ nie uzyskał zgody od Rosji, to nie przeniesie grobu czerwonoarmistów na cmentarz, bo Rosja rządzi w Polsce, bo Platforma Obywatelska jest Platforma Targowicką.

Czy w 23 lata po uzyskaniu suwerenności nadal mamy udawać wdzięczność i wmawiać młodemu pokoleniu, że za okupację, mordy, łagry Polacy mają utrzymywać pomniki chwały. Chyba każda normalna osoba odpowie, że tak nie powinno być.

Pada pytanie, dlaczego nie usunięto wszystkich reliktów komunistycznych, skoro sprawa jest tak oczywista. Odpowiadam, że  rząd Tuska, a obecnie Ewy Kłamczuchy   i Platforma Targowicka  przyjęły rosyjską interpretację umowy i zgodziły  się milcząco na ochronę pomników okupacyjnych. Mówi o tym nawet  Naczelnik Wydziału Krajowego  Rady  Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Adam Siwek, że ta interpretacja ochrony pomników sowieckich nie znajduje uzasadnienia w treści umowy.  Donald Tusk, który uważa, że polskość to nienormalność  i jego większość sejmowa boją  się obrony interesów Polski. Można się domyślać, że albo boją się Rosji Putina, albo są użytecznymi idiotami, albo w Moskwie są teczki  kompromitujące  prominentów z Platformy.  Innej możliwości nie ma.  Mimo, że żyjemy w formalnie niepodległym kraju czujemy się, jakby tutaj obowiązywał dyktat Moskwy. Rosja i Putin nie mogą decydować, czyje pomniki stoją w Polsce.  Z tym oczywiście nie wolno się zgodzić. Patriotyzm nie jest pustym słowem. Musi być wypełniony treścią I ta treść stanowi o sile patriotyzmu, o sile narodu i sile Państwa Polskiego.

Patriotyzm to nie tylko umiłowanie Ojczyzny i narodu, ale także szacunek dla  przodków, dla tych wszystkich, którzy ponieśli śmierć walcząc o Niepodległą Polskę. Obchodzimy od 2011 r. Święto Narodowe Dzień Żołnierzy Wyklętych , a równocześnie mamy pomniki i inne relikty komunistyczne poświęcone ich mordercom i   choćby z tego względu   powinniśmy je zlikwidować.  Śmieci należy usuwać.  I my musimy to zrobić 

Manifestacja pod pomnikiem hańby III RP w Nowym Sączu – migawki

https://wkrakowie2014cd.wordpress.com/2014/09/27/manifestacja-pod-pomnikiem-hanby-iii-rp-w-nowym-saczu-migawki/

Z historii manifestacji nowosądeckich :

Czy ‚Orlęta Nowosądeckie’ pójdą w ślady Orląt Lwowskich ?

http://wkrakowie.wordpress.com/2011/09/14/czy-orleta-nowosadeckie-pojda-w-slady-orlat-lwowskich/

17 września 2011 r. pod pomnikiem ku chwale Armii Czerwonej w Nowym Sączu

http://wkrakowie.wordpress.com/2011/09/17/17-wrzesnia-2011-r-pod-pomnikiem-ku-chwale-armii-czerwonej-w-nowym-saczu/

Manifestacja pod pomnikiem hańby III RP w Nowym Sączu – migawki

1

Manifestacja pod pomnikiem hańby III RP w Nowym Sączu – migawki

Środowiska patriotyczne Nowego Sącza, Krakowa i Śląska pogoniły  bolszewika z nowosądeckiego pomnika,

po czym interweniowały siły policyjne

skutkiem czego Zygmunt Miernik znalazł się na Policji, a następnie w szpitalu.

Nowy Sącz 27 września 2014 r. 

(zdjęcia – Józef Wieczorek)

16

17

2

4

3

5

6

7

8

10

11

12

19

13

14

15