Park Jordana winien być wizytówką Krakowa

1

Park Jordana winien być wizytówką Krakowa

Sesja Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski

Sala Obrad Rady Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa

Kraków, 3 października 2014 r.

(wideo – Józef Wieczorek)

wideo:

 

??????????

??????????

Reklama

Oburzenie KPN po programie TV Kraków o ‚pomniku’ Armii Czerwonej w Nowym Sączu

Screen Shot 10-03-14 at 08.01 AM

Dotyczy programu TV Kraków:

Pomnik Armii Czerwonej w Nowym Sączu zniknie z krajobrazu miasta

http://www.tvp.pl/krakow/region/wideo/pomnik-armii-czerwonej-w-nowym-saczu-zniknie-z-krajobrazu-miasta/17074539

Krzysztof Bzdyl

prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89,

Do TVP Kraków
Redakcja Programu z dnia 1.10.2014 r.
Godz. 20.00 o „pomniku” w Nowym Sączu

Przed chwilą skończyłem oglądać program TVP Kraków o obiekcie chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu. Po pierwsze dziwię się, że nie zaproszono głównych organizatorów manifestacji przeciw dalszemu istnieniu tego obiektu hańby, którzy mogliby przedstawić faktyczny stan prawny tego obiektu i podać swoje argumenty. Taka logika jaką zastosowano w telewizji, w sądzie nakazywałaby odbywać proces bez obecności oskarżonego i bez jego prawa do obrony. To co zrobiła prowadząca program jest czynem haniebnym. I nie będę na razie tego tematu głębiej poruszał.
Ponieważ byłem głównym organizatorem protestu z Krakowa i przedstawiałem obowiązujący stan prawny tego obiektu, tam w Nowym Sączu, dziwię się, że nikt z TVP Kraków nie uważał za stosowne mnie zaprosić. Komentując na gorąco wypowiedź wiceprezydenta N. Sącza pana Jerzego Gwiżdża mogę powiedzieć, że takiego steku kłamstw dawno nie słyszałem.
Otóż umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji, sporządzona tu w Krakowie dnia 22 lutego 1994 r. w żadnym paragrafie, czy punkcie nie zabrania usuwania pomników – obiektów chwały, czy sławy Armii Czerwonej, czy innych reliktów komunistycznych . Proszę przeczytać ze zrozumieniem tekst Umowy.

Prowadząca program pani Drohomirecka (przepraszam, nie jestem pewny nazwiska) nie zajrzała do archiwów TVP Kraków, bo tam dowiedziała by się, że 11 grudnia 2012 r. w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie odbyła się konferencja prasowa wojewody małopolskiego Jerzego Millera, Sekretarza ROPWM Andrzeja Kunerta i prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka. Na tej konferencji z uczestnictwem dziennikarzy i ekipy telewizyjnej w mojej obecności, pan dr. Andrzej Kunert stwierdził, że nie ma żadnych przeszkód, aby usunąć pomnik-obiekt chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu, bo nie jest on integralną częścią grobu i umowa cytowana wyżej go nie obejmuje.
Na tą wypowiedź zareagował prezydent Ryszard Nowak i stwierdził, że on osobiście chce, żeby pomnik ten stał niezależnie od stanu prawnego, bo mu się podoba. Natomiast, jeżeli Wojewoda przeniesie grób czerwonoarmistów na cmentarz komunalny, to on będzie zmuszony przenieść tamże pomnik.
Pan Gwiżdż w świetle tych faktów gwiżdże na prawdę, albo inaczej łże jak bura suka.

Trochę historii – pomnik Armii Czerwonej został postawiony pod przymusem rosyjskich karabinów w Nowym Sączu w 1945 roku. Uchwałę w sprawie jego usunięcia podjęły władze samorządowe Nowego Sącza już w 1992 roku i obecnie szukają każdego pretekstu, aby ten symbol zniewolenia narodu polskiego zachować, aby uczył poddaństwa po wsze czasy. Dlaczego w tym dziele rozpowszechniania kłamstw uczestniczy telewizja publiczna. Chciałbym to wiedzieć.

Przepisy i Konstytucji i Kodeksu Karnego zakazują istnienia reliktów komunistycznych, ale nie są one respektowane. Konstytucja RP w art. 13 jak i art. 256 Kodeksu Karnego zakazują propagowania komunizmu, a pomniki ku czci sił zbrojnych totalitarnego Związku Sowieckiego są taką właśnie formą propagowania zbrodniczej i ludobójczej ideologii. Każda osoba, która chroni taki pomnik, podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch. Jest to oficjalna wykładnia prawa dokonana przez Instytut Pamięci Narodowej. Podobne w swojej treści orzeczenie w sprawie o znieważenie pomnika okupanta wydała sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie Pani Ewa Grabowska mówiąc, że „ Obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”.

Sędzia Ewa Grabowska nie ograniczyła się jednak tylko do uznania, że wspomniane „obiekty” nie zasługują na miano pomników. Pokusiła się jeszcze o ocenę tego, co winno spotkać owe „obiekty” – cytuję. „W obecnych realiach politycznych z krajobrazu naszego kraju zniknęło wiele pomników dokumentujących poprzednią epokę. Również obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” (moje wyjaśnienie – orzeczenie dotyczy pomników sowieckich w Warszawie) powinny ulec rozebraniu, tym bardziej, iż takie wnioski były składane już dwukrotnie. Fakt, iż oba obiekty nadal istnieją nie nobilituje ich do rangi pomnika i nie uzasadnia ochrony prawno karnej” – uzasadniała sędzia. „ Powołane wyżej okoliczności wskazują, iż obiekty te nie mogą być uznane za pomniki w rozumieniu art. 261 KK”

Reasumując, prosiłbym redaktorów odpowiedzialnych za ten i za inne programy przede wszystkim o prawdę. Ten program był wypełniony kłamstwem. Nie dano organizatorom manifestacji w Nowym Sączu miejsca i czasu na przedstawienie swoich argumentów. Tak robiono propagandówkę za czasów komuny i wy to dalej robicie. Miejcie odwagę spotkać się z nami..
Zaproście pana Leszka Zakrzewskiego z Nowego Sącza, pana posła Adama Słomkę z Katowic i mnie z Krakowa. Prawdy nie należy się bać i nigdy jej nie pogrzebiecie pod tonami kłamstw. I jeszcze jedno, to Polacy decydują jakie pomniki tu, na polskiej ziemi będą stać, nie Rosjanie. Czy Pani, która prowadziła ten program nie potrafi tego zrozumieć. Jeżeli nie potrafi, to niech występuje w programie Russia Today.

Krzysztof Bzdyl –

prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89,
Uczestnik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie,
Członek władz Prezydium Okręgu Małopolska Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, członek Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego, członek Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych ostatniej kadencji.

Stowarzyszenie „Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979 -89”, jest niepodległościowym stowarzyszeniem koleżeńskim, zarejestrowanym i posiada osobowość prawną.
Stowarzyszenie realizuje swoje cele przez:
1/ formułowanie i prezentowanie stanowiska Stowarzyszenia w podstawowych sprawach państwa, społeczeństwa, środowisk niepodległościowych oraz w bieżących ważnych wydarzeniach.
Statut Stowarzyszenia zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym pod Nr 0000158.524
http://www.kpn1979-89.pl

Czy ‚Orlęta Nowosądeckie’ pójdą w ślady Orląt Lwowskich ?

http://wkrakowie.wordpress.com/2011/09/14/czy-orleta-nowosadeckie-pojda-w-slady-orlat-lwowskich/

Zapis filmowy manifestacji patriotycznej pod pomnikiem hańby III RP w Nowym Sączu

https://wkrakowie2014cd.wordpress.com/2014/09/28/zapis-filmowy-manifestacji-patriotycznej-pod-pomnikiem-hanby-iii-rp-w-nowym-saczu/

Jak Dzielnica V Krakowa maszeruje po niepodległość

DSCF1826

Jak Dzielnica V Krakowa maszeruje po niepodległość

Dzielnica V Krakowa http://www.dzielnica5.krakow.pl/ obejmuje swym zasięgiem tereny niezwykle zasłużone dla walki o niepodległość (rejon Oleandrów), jak i o upamiętnienie wielkich Polaków XX wieku (Park Jordana).

Niestety zarządzający Dzielnicą jakby alergicznie reagują na przejawy (szczególnie niezależnego od władz Dzielnicy) patriotyzmu, stąd nie tak dawno oznajmili mieszkańcom Dzielnicy, ( w wydawanej na koszt podatnika, mieszkańca Dzielnicy gazetce – Wiadomości Lokalne), że nadmiar patriotyzmu w Parku Jordana ich uwiera, pomników i uroczystości patriotycznych jest tam za dużo, a co gorsza planuje się kolejne. (Strach przed patriotyzmem i edukacją ogarnął radnych Dzielnicy V w Krakowie ? – https://wkrakowie2014.wordpress.com/2014/04/12/strach-przed-patriotyzmem-i-edukacja-ogarnal-radnych-dzielnicy-v-w-krakowie/ ).

Tego strachu przed patriotyzmem chyba nie podzielają mieszkańcy Dzielnicy (ani Krakowa) bo w uroczystościach biorą tłumnie udział, a zarządzający Miastem jak do tej pory na ten patriotyzm dają przyzwolenie.

Chyba dotarło to też do władz Dzielnicy V, bo ostatnia gazetka dzielnicowa (lipiec 2014) zaczyna się „ Marszem po niepodległość’. Redaktorzy gazetki – władze Dzielnicy – zapewne uznali, że jednak na 100 lecie wymarszu Kadrówki po niepodległość i to z tej właśnie dzielnicy, dalej błaźnić się nie wypada, bo jeszcze ludziska ich mogą wygwizdać na licznych uroczystościach planowanych z tej okazji w Krakowie – http://krakow.pl/aktualnosci/126321,26,komunikat,pomaszeruja_szlakiem_kadrowki.html. No a przy tym wybory za pasem, więc w marszu przedwyborczym trzeba krok trzymać.

Przy takiej kondycji intelektualnej nie jest to jednak proste. W tekście ( i na zdjęciach) tej gazetki odniesiono się jedynie do historii ignorując czasy obecne – tj. opłakany stan Oleandrów (Dom Piłsudskiego i otoczenie) znajdujących się na terenie Dzielnicy V.

Nie zilustrowano tego miejsca ani jednym aktualnym zdjęciem, nie podano ani jednej informacji dla mieszkańców dzielnicy (i Krakowa) co robił zarząd Dzielnicy, aby coś w tej materii zmienić, kogoś zaalarmować.

Stan Oleandrów to skandal stulecia Dzielnicy V i dobrze pokazuje jak tak naprawdę w Krakowie traktuje się dziedzictwo narodowe.

W tej samej gazetce dzielnica walczy i prosi mieszkańców o wsparcie walki o Park św. Wincentego a Paulo. A jest to walka na dwa fronty, z których jeden podobno (zdaniem władz dzielnicy) rozwinęli Misjonarze  http://www.misjonarska.pl/. Trudno szeregowym mieszkańcom w tej strategii frontowej się rozeznać i mieć zaufanie do ‚generalicji’ dzielnicowej, która walczy z patriotycznym Parkiem Jordana ( https://wkrakowie2013.wordpress.com/2013/08/03/park-jordana-pod-obywatelska-lupa/comment-page-1/  ) a na front walki o Oleandry nawet nie wyruszyła – nie wiadomo czy choćby palcem w bucie frontowym poruszyła, baaa, czy choćby buty frontowe założyła ? Czy zna tamtejsze stosunki własnościowe, planowane figury architektoniczne, możliwości rozwinięcia marszu po niepodległość w szyku zwartym ?

Nikogo z mieszkańców nie powinien zmylić opisany ”Marsz po niepodległość’ bo generałowie tej dzielnicy nawet o niepodległość dla Oleandrów nie potrafili zadbać. Więc dokąd oni tak naprawdę maszerują ?