Skarga kombatantów do Rzecznika Praw Obywatelskich na działania policji w Nowym Sączu związane z heroiczną obroną symboli komunistycznych

Obelisk w Nowym Sączu

(W centrum Nowego Sącza 27 października 2014 r. – zdj. Józef Wieczorek)

Skarga kombatantów do Rzecznika Praw Obywatelskich na działania policji w Nowym Sączu związane z heroiczną obroną symboli komunistycznych

(obelisk ku czci Armii Czerwonej – symbol okupacji centrum Nowego Sącza, także w III RP)

Skarga do Rzecznika Praw Obywatelskich

W dniu 23.10.2014 przebywałem w Nowym Sączu i byłem obecny na rozprawie w Sądzie Rejonowym o godz. 13.00 w przedmiocie rozpoznania zażalenia na brutalne zatrzymanie ZYGMUNTA MIERNIKA (z wleczeniem po chodniku) przez policję w dniu 27 września 2014 r. pod obeliskiem sowieckich zbrodniarzy w Nowym Sączu przy alei Wolności.

Sędzia Renata Wajda wydała decyzję o utajnieniu rozprawy wbrew obowiązującemu prawu. O 13.37 do sądu wkroczyła uzbrojona policja pod dowództwem starszego sierżanta Macieja Drzymały z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu i zablokowała wejście na salę rozpraw. Policja nie potrafiła odpowiedzieć na proste pytanie, kto im wydał to polecenie (imiennie). Policjanci odmówili również odpowiedzi na pytanie, czy na polecenie sędziego będą do nas strzelać. Nie wpuszczono na rozprawę sądową przedstawicieli środowisk kombatantów, weteranów i więźniów politycznych, co spowodowało protest pokrzywdzonego Zygmunta Miernika, który nie zgodził się na utajnianie i złożył wniosek o odsunięcie sędzi Renaty Wajdy od prowadzenia sprawy.

Bezpośrednio po tym wydarzeniu przed budynkiem Sądu Rejonowego o godz. 13.55 odbyła się pikieta jako protest przeciwko łamaniu Konstytucji RP art. 45 i podstawowych praw człowieka gwarantowanych także przez Unię Europejską. Pikieta zakończyła się o godz. 14.20. Następnie wraz z innymi uczestnikami pikiety udałem się w kierunku dworca autobusowego. Grupa ta liczyła około 10 osób. Przemarszowi towarzyszyły piosenki niepodległościowe (Orlątko, Pułkownik Kula-Lis, Pierwsza Brygada, A gdy na wojenkę szli Ojczyźnie służyć).
Rozdawano również przechodniom śpiewnik z tymi pieśniami. O godzinie 14.39 na alei Wolności pod wielkim bilbordem wyborczym członków Prawa i Sprawiedliwości Ryszarda Nowaka i Jerzego Gwiżdża (prezydent i z-ca prez. Nowego Sącza) uczestnicy patriotycznego przemarszu zostali brutalnie zaatakowani przez ok. 50 osobową grupę policjantów z wydziału prewencji i referatu patrolowo-interwencyjnego, zachowujących się jak bandyci, albo Zomowcy z czasów stanu wojennego w PRL. Akcją wleczenia na legitymowanie dowodził „zomowiec” w stopniu
podinspektora Krzysztof Chochliński.

Mogę stwierdzić, że nawet w PRL nie potraktowano mnie tak brutalnie jak obecnie,
a przecież byłem więziony przez ponad dwa lata w siedmiu ciężkich więzieniach. Podaję ich nazwy: więzienie przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, więzienie w Nowym Wiśniczu, więzienie Montelupich w Krakowie, Racibórz, Strzelce Opolskie, Kłodzko i Strzelin. Bandyci w mundurach policji wlekli mnie za ręce i za nogi do radiowozu. Podobnie potraktowano pozostałe osoby. W trakcie tej akcji policjanci uszkodzili również sprzęt nagłaśniający będący naszą własnością. Szczególnie agresywnie zachowywał się podczas tej akcji starszy sierżant Maciej Drzymała z Komendy Miejskiej Policji w Nowy Sączu. W małym mieście zgromadzono do bicia i zastraszania byłych więźniów politycznych około 50 „zomowców” i około 15 radiowozów i samochodów policyjnych.

Te bandyckie zachowania policji nowosądeckiej muszą się skończyć. Oczekuję, że Pani Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Irena Lipowicz przestanie przekazywać skargi na policję do policji, a przeprowadzi sama skuteczne i rzetelne dochodzenie.

Moja poprzednia skarga na policję w Nowym Sączu z dnia 2.10.2014 r. przekazana do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, jako rezultat przyniosła jeszcze bardziej brutalne zachowanie policjantów z Nowego Sącza. Mam nadzieję, że tym razem sprawa bandytów w mundurach policyjnych znajdzie swój epilog w sądzie, jak również otrzymam wyczerpującą odpowiedź, jak Rzecznik Praw Obywatelskich zamierza takim aktom bezprawia przeciwdziałać. Nadmieniam, że zbiry policyjne podobnie postępowały podczas manifestacji w dniu 27.09.2014 pod obeliskiem ku czci sowieckich zbrodniarzy. Na okoliczność tego również złożyłem skargę do Rzecznika.

I jeszcze jedna uwaga. Czy Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Irena Lipowicz czeka, aż ktoś z nas byłych więźniów politycznych w wyniku brutalnego pobicia stanie się inwalidą, albo zostanie zamordowany w nieustalonych bliżej okolicznościach przez policję w Nowym Sączu. Wkrótce, bo 9 listopada będziemy tam organizować kolejną manifestację, aby doprowadzić do usunięcia pomnika okupacyjnej zbrodniczej Armii Czerwonej. Liczę na to, że Pani położy kres bezprawiu i bezkarności policyjnej w Nowym Sączu.

Skargę tę upublicznię w środkach masowego przekazu.

Nazwiska wszystkich świadków są znane policji, bo legitymowała i spisywała nas wszystkich.

Krzysztof Bzdyl – prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89, członek Prezydium Zarządu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Małopolska, członek Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych ostatniej kadencji

Oburzenie KPN po programie TV Kraków o ‚pomniku’ Armii Czerwonej w Nowym Sączu

Screen Shot 10-03-14 at 08.01 AM

Dotyczy programu TV Kraków:

Pomnik Armii Czerwonej w Nowym Sączu zniknie z krajobrazu miasta

http://www.tvp.pl/krakow/region/wideo/pomnik-armii-czerwonej-w-nowym-saczu-zniknie-z-krajobrazu-miasta/17074539

Krzysztof Bzdyl

prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89,

Do TVP Kraków
Redakcja Programu z dnia 1.10.2014 r.
Godz. 20.00 o „pomniku” w Nowym Sączu

Przed chwilą skończyłem oglądać program TVP Kraków o obiekcie chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu. Po pierwsze dziwię się, że nie zaproszono głównych organizatorów manifestacji przeciw dalszemu istnieniu tego obiektu hańby, którzy mogliby przedstawić faktyczny stan prawny tego obiektu i podać swoje argumenty. Taka logika jaką zastosowano w telewizji, w sądzie nakazywałaby odbywać proces bez obecności oskarżonego i bez jego prawa do obrony. To co zrobiła prowadząca program jest czynem haniebnym. I nie będę na razie tego tematu głębiej poruszał.
Ponieważ byłem głównym organizatorem protestu z Krakowa i przedstawiałem obowiązujący stan prawny tego obiektu, tam w Nowym Sączu, dziwię się, że nikt z TVP Kraków nie uważał za stosowne mnie zaprosić. Komentując na gorąco wypowiedź wiceprezydenta N. Sącza pana Jerzego Gwiżdża mogę powiedzieć, że takiego steku kłamstw dawno nie słyszałem.
Otóż umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji, sporządzona tu w Krakowie dnia 22 lutego 1994 r. w żadnym paragrafie, czy punkcie nie zabrania usuwania pomników – obiektów chwały, czy sławy Armii Czerwonej, czy innych reliktów komunistycznych . Proszę przeczytać ze zrozumieniem tekst Umowy.

Prowadząca program pani Drohomirecka (przepraszam, nie jestem pewny nazwiska) nie zajrzała do archiwów TVP Kraków, bo tam dowiedziała by się, że 11 grudnia 2012 r. w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie odbyła się konferencja prasowa wojewody małopolskiego Jerzego Millera, Sekretarza ROPWM Andrzeja Kunerta i prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka. Na tej konferencji z uczestnictwem dziennikarzy i ekipy telewizyjnej w mojej obecności, pan dr. Andrzej Kunert stwierdził, że nie ma żadnych przeszkód, aby usunąć pomnik-obiekt chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu, bo nie jest on integralną częścią grobu i umowa cytowana wyżej go nie obejmuje.
Na tą wypowiedź zareagował prezydent Ryszard Nowak i stwierdził, że on osobiście chce, żeby pomnik ten stał niezależnie od stanu prawnego, bo mu się podoba. Natomiast, jeżeli Wojewoda przeniesie grób czerwonoarmistów na cmentarz komunalny, to on będzie zmuszony przenieść tamże pomnik.
Pan Gwiżdż w świetle tych faktów gwiżdże na prawdę, albo inaczej łże jak bura suka.

Trochę historii – pomnik Armii Czerwonej został postawiony pod przymusem rosyjskich karabinów w Nowym Sączu w 1945 roku. Uchwałę w sprawie jego usunięcia podjęły władze samorządowe Nowego Sącza już w 1992 roku i obecnie szukają każdego pretekstu, aby ten symbol zniewolenia narodu polskiego zachować, aby uczył poddaństwa po wsze czasy. Dlaczego w tym dziele rozpowszechniania kłamstw uczestniczy telewizja publiczna. Chciałbym to wiedzieć.

Przepisy i Konstytucji i Kodeksu Karnego zakazują istnienia reliktów komunistycznych, ale nie są one respektowane. Konstytucja RP w art. 13 jak i art. 256 Kodeksu Karnego zakazują propagowania komunizmu, a pomniki ku czci sił zbrojnych totalitarnego Związku Sowieckiego są taką właśnie formą propagowania zbrodniczej i ludobójczej ideologii. Każda osoba, która chroni taki pomnik, podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch. Jest to oficjalna wykładnia prawa dokonana przez Instytut Pamięci Narodowej. Podobne w swojej treści orzeczenie w sprawie o znieważenie pomnika okupanta wydała sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie Pani Ewa Grabowska mówiąc, że „ Obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”.

Sędzia Ewa Grabowska nie ograniczyła się jednak tylko do uznania, że wspomniane „obiekty” nie zasługują na miano pomników. Pokusiła się jeszcze o ocenę tego, co winno spotkać owe „obiekty” – cytuję. „W obecnych realiach politycznych z krajobrazu naszego kraju zniknęło wiele pomników dokumentujących poprzednią epokę. Również obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” (moje wyjaśnienie – orzeczenie dotyczy pomników sowieckich w Warszawie) powinny ulec rozebraniu, tym bardziej, iż takie wnioski były składane już dwukrotnie. Fakt, iż oba obiekty nadal istnieją nie nobilituje ich do rangi pomnika i nie uzasadnia ochrony prawno karnej” – uzasadniała sędzia. „ Powołane wyżej okoliczności wskazują, iż obiekty te nie mogą być uznane za pomniki w rozumieniu art. 261 KK”

Reasumując, prosiłbym redaktorów odpowiedzialnych za ten i za inne programy przede wszystkim o prawdę. Ten program był wypełniony kłamstwem. Nie dano organizatorom manifestacji w Nowym Sączu miejsca i czasu na przedstawienie swoich argumentów. Tak robiono propagandówkę za czasów komuny i wy to dalej robicie. Miejcie odwagę spotkać się z nami..
Zaproście pana Leszka Zakrzewskiego z Nowego Sącza, pana posła Adama Słomkę z Katowic i mnie z Krakowa. Prawdy nie należy się bać i nigdy jej nie pogrzebiecie pod tonami kłamstw. I jeszcze jedno, to Polacy decydują jakie pomniki tu, na polskiej ziemi będą stać, nie Rosjanie. Czy Pani, która prowadziła ten program nie potrafi tego zrozumieć. Jeżeli nie potrafi, to niech występuje w programie Russia Today.

Krzysztof Bzdyl –

prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89,
Uczestnik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie,
Członek władz Prezydium Okręgu Małopolska Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, członek Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego, członek Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych ostatniej kadencji.

Stowarzyszenie „Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979 -89”, jest niepodległościowym stowarzyszeniem koleżeńskim, zarejestrowanym i posiada osobowość prawną.
Stowarzyszenie realizuje swoje cele przez:
1/ formułowanie i prezentowanie stanowiska Stowarzyszenia w podstawowych sprawach państwa, społeczeństwa, środowisk niepodległościowych oraz w bieżących ważnych wydarzeniach.
Statut Stowarzyszenia zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym pod Nr 0000158.524
http://www.kpn1979-89.pl

Czy ‚Orlęta Nowosądeckie’ pójdą w ślady Orląt Lwowskich ?

http://wkrakowie.wordpress.com/2011/09/14/czy-orleta-nowosadeckie-pojda-w-slady-orlat-lwowskich/

Zapis filmowy manifestacji patriotycznej pod pomnikiem hańby III RP w Nowym Sączu

https://wkrakowie2014cd.wordpress.com/2014/09/28/zapis-filmowy-manifestacji-patriotycznej-pod-pomnikiem-hanby-iii-rp-w-nowym-saczu/